Przeciwne strony przyjęły dwie przeciwstawne strategie: Rosjanie toczą tradycyjną, skoncentrowaną na sile ognia wojnę na wyniszczenie; Ukraina prowadzi terenową wojnę manewrową.

Dziś analiza Alexa Vershynina.
Podpułkownik US Alex Vershynin przeszedł na emeryturę po 20 latach służby, w tym ośmiu latach jako oficer wojsk pancernych z czterema misjami bojowymi w Iraku i Afganistanie oraz 12 lat pracy jako oficer ds. modelowania i symulacji w opracowywaniu i eksperymentowaniu koncepcji NATO i armii amerykańskiej. Pracował m.inn w US Army Sustainment Battle Lab, gdzie kierował zespołem ds. scenariuszy eksperymentów.
Tekst pochodzi z https://www.russiamatters.org/
Zapraszam do lektury.

Wojna na Ukrainie ciągnie się już blisko 10 miesięcy. Po tym, jak początkowa rosyjska kawaleria zajęła ponad 20% Ukrainy, siły rosyjskie zderzyły się następnie ze zdeterminowanym ukraińskim oporem, co zakończyło się żenującym odwrotem z Kijowa. Odtąd wojna stała się wyniszczającą rywalizacją między Rosją z jednej strony a Ukrainą walczącą na czele zachodniej koalicji z drugiej. Latem rosyjskie ofensywy zdobyły Liman, Lisiczańsk i Siewierodonieck. 
Jesienią ukraińskie ofensywy odbiły obwód charkowski i miasto Chersoń, zmniejszając rosyjską kontrolę do około 50% terytoriów, które zajęli od 24 lutego, według szacunków. 

Przeciwne strony przyjęły dwie przeciwstawne strategie: Rosjanie toczą tradycyjną, skoncentrowaną na sile ognia wojnę na wyniszczenie; Ukraina prowadzi terenową wojnę manewrową. Te przeciwstawne strategie są w równym stopniu produktem dostępności zasobów narodowych, co świadomym wyborem. Gdy zamarznięta ziemia zapoczątkuje sezon kampanii zimowej, obie strony będą stosować swoje strategie w ograniczonych ofensywach.

Jak dotąd obie strategie wydają się działać. Ukraina odzyskała duże połacie terytorium, ale wyczerpała się podczas jesiennej ofensywy. Poniosła straszliwe straty i wyczerpała kluczowe zapasy sprzętu i amunicji. Nadal istnieją możliwości odrabiania strat i tworzenia nowych formacji bojowych, ale te szybko zanikają.
Uważam, że żadna ze stron nie osiągnie spektakularnych zdobyczy terytorialnych, ale bardziej prawdopodobne jest, że strona rosyjska osiągnie swój cel, jakim jest osuszenie ukraińskich zasobów przy jednoczesnym zachowaniu własnych.

Ukraińska strategia
Terenowa wojna manewrowa Ukraińców jest ograniczana przez dwa czynniki: ograniczoną produkcję amunicji artyleryjskiej i sprzętu oraz względy koalicyjne. Ukraina rozpoczęła wojnę z 1800 działami artylerii radzieckiego kalibru. Pozwoliło to na strzelanie od 6 000 do 7 000 pocisków dziennie w porównaniu z 40 000 do 50 000 rosyjskich pocisków dziennie. Obecnie tej artylerii brakuje w większości amunicji, a zamiast niej Ukraina używa 350 sztuk artylerii zachodniego kalibru, z których wiele jest zniszczonych lub zepsutych z powodu nadmiernego zużycia. 
Tymczasem krajom zachodnim kończy się amunicja; szacuje się, że Stany Zjednoczone produkują tylko 15 000 pocisków 155 mm miesięcznie. To ograniczenie zmusiło Ukrainę do przyjęcia masowych formacji piechoty nastawionych na odzyskanie terytorium za wszelką cenę. Ukraina po prostu nie może walczyć z Rosją w bitwach artyleryjskich. O ile wojska ukraińskie nie zbliżą się do bezpośredniej walki ogniowej z wojskami rosyjskimi, istnieje duża szansa, że ​​zostaną one zniszczone na odległość przez rosyjską artylerię.

Drugim ograniczeniem Ukrainy jest koalicyjny charakter jej działań wojennych. Odkąd skończyły się jej własne zapasy, Ukraina w coraz większym stopniu polega na zachodniej broni. Utrzymanie zachodniej koalicji ma kluczowe znaczenie dla ukraińskiego wysiłku wojennego. Bez ciągłego ciągu zwycięstw krajowe obawy gospodarcze mogą spowodować dezercję członków koalicji . Jeśli poparcie Zachodu wyschnie z powodu wyczerpania zapasów lub woli politycznej, wysiłek wojenny Ukrainy załamie się z powodu braku dostaw. W pewnym sensie Ukraina nie ma wyboru i musi przeprowadzać ataki bez względu na koszty ludzkie i materialne.

Ukraina zbudowała armię skoncentrowaną na piechocie, składającą się z wysoce zmotywowanych żołnierzy poborowych, z ograniczonym lub żadnym szkoleniem. Wspierają podstawowe siły bojowe przedwojennej armii zawodowej i około 14 nowych brygad wyposażonych w broń i pojazdy przekazane przez Zachód. Na polu bitwy grupy uderzeniowe atakują szybko, penetrując głęboko i szybko, a następnie przekazują zajęte obszary poborowym do obrony. Ta taktyka sprawdziła się na obszarach, na których brak rosyjskiej siły roboczej uniemożliwiał solidny front, na przykład w obwodzie charkowskim. W regionie Chersonia, gdzie Rosja dysponowała wystarczającym zagęszczeniem sił, taktyka ta skutkowała dużymi stratami i niewielkimi postępami, dopóki problemy logistyczne nie spowodowały wycofania się Rosji.

Piętą achillesową tej strategii jest siła robocza. Ukraina rozpoczęła wojnę z 43 milionami obywateli i 5 milionami mężczyzn w wieku wojskowym, ale według ONZ 14,3 miliona Ukraińców uciekło przed wojną, a kolejne 9 milionów przebywa na Krymie lub innych terytoriach okupowanych przez Rosję. Oznacza to, że liczba ludności na Ukrainie spadła do około 20 do 27 milionów. W tym stosunku, ma mniej niż 3 miliony mężczyzn zdolnych do poboru. Milion zostało już powołanych , a wielu z pozostałych albo nie jest fizycznie zdolnych do służby, albo zajmuje ważne stanowisko w gospodarce narodowej. Krótko mówiąc, moim zdaniem Ukrainie może brakować mężczyzn.

Strategia rosyjska
Siły rosyjskie są ograniczone siłą roboczą, ale są wzmocnione ogromnymi zapasami artylerii i sprzętu, które zapewnia solidny kompleks militarno-przemysłowy. Podczas gdy w zachodnich mediach pojawiły się liczne doniesienia, że ​​armii rosyjskiej kończy się amunicja artyleryjska, jak dotąd nie było widocznego osłabienia ognia rosyjskiej artylerii na żadnym froncie. Opierając się na tych czynnikach, strona rosyjska oparła się na tradycyjnej wojnie na wyniszczenie, skoncentrowanej na sile ognia. Celem jest wymuszenie niemożliwego do utrzymania wskaźnika ofiar, zniszczenie ukraińskiej siły roboczej i sprzętu, przy jednoczesnym zachowaniu własnych sił Rosji. Terytorium nie jest ważne; jego utrata jest do zaakceptowania, aby zachować siłę bojową. W Kijowie, Charkowie i Chersoniu armia rosyjska odmówiła walki w niesprzyjających warunkach i wycofała się, akceptując polityczne koszty zachowania swoich sił.

Aby zrealizować tę strategię, armia rosyjska polega na sile ognia, a zwłaszcza na artylerii. Każda rosyjska brygada ma trzy bataliony artylerii w porównaniu z tylko jednym batalionem w każdej zachodniej brygadzie. W połączeniu z korektą za pomocą zmasowanych ilości UAV i quadkopterów, rosyjska artyleria miażdży siły ukraińskie, zanim piechota pozbiera ocalałych. To powolna, brutalna wojna, ale ze wskaźnikiem ofiar, który jest zdecydowanie na korzyść Rosji. 
Rosja nie mogła zaatakować, ponieważ brakowało jej siły roboczej, aby zabezpieczyć flanki nacierających wojsk. Do tej pory Rosjanie mogli posuwać się tylko w Donbasie, gdzie natarcie nie przedłużało linii frontu. Nawet tutaj intencją było raczej ściągnięcie sił ukraińskich i ich zniszczenie zamiast zdobycia miasta Bachmut. 
Mobilizacja ma potencjał przezwyciężenia braków kadrowych Rosji i umożliwienia działań ofensywnych, a doposażenie jej sił jest możliwe dzięki mobilizacji przemysłu . Wzrosła również produkcja amunicji precyzyjnej, pomimo ciągłych wątpliwości w zachodniej prasie. Wideo z ataków rosyjskich dronów kamikadze „Lancet 3” wzrosło o 1000% od 13 października, według jednego z szacunków, co wskazuje na znaczny wzrost produkcji.

Nadchodząca zima
Jeśli Ukraińcy zdecydują się rozpocząć wielką ofensywę, moim zdaniem mogą to zrobić w dwóch miejscach. Pierwszy znajduje się na północy, w obwodzie charkowskim, ale ograniczona przeprawa przez rzekę Oskil generuje te same wyzwania logistyczne, przed którymi stanęli Rosjanie w Chersoniu. 
Drugi jest na południu, aby odciąć rosyjski most lądowy na Krym, ostatecznie zdobywając półwysep. Jest mało prawdopodobne, aby się to udało. Armia ukraińska atakowałaby w terenie idealnym dla rosyjskiej artylerii. Mogłaby stać się powtórką bitwy pod Chersoniem, ale bez rosyjskich trudności logistycznych, wynikających z ograniczonej liczby przepraw przez Dniepr, z równie niewielkimi zyskami i równie dużymi stratami, jakie ponosiły całe kompanie zmechanizowane, wymazane z powierzchni ziemi, niekończące się sceny konwojów karetek pogotowia i nowe cmentarze na całej Ukrainie. Poziomy wyczerpania pasowałyby do rosyjskich działań. Presja polityczna na ukraińskie władze, aby usprawiedliwiała straty spowodowane przez rosyjską artylerię w Donbasie poprzez przejmowanie terytoriów gdzie indziej, a także presja ze strony zachodniej koalicji mogą mimo wszystko skłonić Ukrainę do ataku.

Dla rosyjskich dowódców pytanie brzmi: kiedy i gdzie zaatakować? Termin zależy od zapasów amunicji rosyjskiej artylerii. Jeśli są wysokie, Rosja może zaatakować zimą, w przeciwnym razie może gromadzić zapasy i atakować wiosną po sezonie błotnym. Czas zależy również od wymagań szkoleniowych dla zmobilizowanych rezerwistów. Dłuższe szkolenie zwiększa efektywność rezerwistów i zmniejsza straty, zmniejszając tym samym ryzyko polityczne dla Kremla. Ostatecznie o wyniku zadecydują naciski, które rosyjskie przywództwo uważa za najważniejsze. Czy presja polityki wewnętrznej na szybkie zwycięstwo zwycięży, czy też względy militarne będą sprzyjać przesunięciu do końca wiosennego sezonu błotnego w marcu/kwietniu? Jak dotąd Kreml przedkładał względy militarne nad polityczne,

Lokalizacja to kolejny czynnik. Front charkowski jest mocno zalesiony, co ogranicza skuteczność siły ognia i jest strategicznie bez znaczenia bez ataku na miasto Charków. Zdobycie tego dużego ośrodka miejskiego zajęłoby miesiące, co wiązałoby się z bardzo wysokimi kosztami. Ograniczony atak mający na celu odzyskanie linii rzeki Oskil poprawiłby linię obronną Rosji, ale nie przyniósłby korzyści strategicznych. W Donbasie armia rosyjska już wywiera presję. 
Dodatkowa siła robocza i jednostki artylerii nie przyśpieszą zbytnio tej ofensywy. Dla armii rosyjskiej najbardziej obiecujący jest front zaporoski. Linia kolejowa Połogi-Hulai Polie-Pokrowskoje jest idealnie przygotowana do zaopatrzenia rosyjskiej ofensywy jadącej na północ od Połogów. Ostatecznie zdobycie Pawłogradu pozwoliłoby na zajęcie Donbasu poprzez odcięcie dwóch głównych linii kolejowych i autostrad zaopatrujących armię ukraińską w Donbasie i zaatakowanie tamtejszej armii ukraińskiej od tyłu. Otwarty teren jest idealny dla rosyjskiej strategii skoncentrowanej na sile ognia, a szansa na wciągnięcie i zniszczenie ostatnich ukraińskich rezerw operacyjnych oraz dalsze wzmocnienie ich siły roboczej jest bezpośrednio zgodna z rosyjskimi celami. 
Wreszcie twardy, zamarznięty grunt utrudniłby kopanie nowych pozycji obronnych bez ciężkiego sprzętu. Ograniczony atak w pobliżu Ugledaru może być operacją kształtującą, mającą na celu zabezpieczenie wschodniej flanki przyszłej ofensywy a szansa na wciągnięcie i zniszczenie ostatniej ukraińskiej rezerwy operacyjnej oraz dalsze osłabienie jej siły roboczej jest bezpośrednio zgodne z rosyjskimi celami. 

Wniosek
Wojny na wyniszczenie wygrywa się poprzez ostrożne gospodarowanie własnymi zasobami przy jednoczesnym niszczeniu zasobów wroga. 
Rosja przystąpiła do wojny z ogromną przewagą materiałową i większą bazą przemysłową, aby utrzymać i uzupełnić straty. Starannie chronili swoje zasoby, wycofując się za każdym razem, gdy sytuacja taktyczna obracała się przeciwko nim. Ukraina rozpoczęła wojnę z mniejszą pulą zasobów i polegała na zachodniej koalicji, aby podtrzymać swoje wysiłki wojenne. Ta zależność zmusiła Ukrainę do serii taktycznie udanych ofensyw, które pochłonęły zasoby strategiczne, których moim zdaniem Ukraina będzie miała trudności z pełnym zastąpieniem. Prawdziwym pytaniem nie jest to, czy Ukraina może odzyskać całe swoje terytorium, ale czy może zadać wystarczające straty rosyjskim zmobilizowanym rezerwistom, aby podważyć wewnętrzną jedność Rosji.

Alex Vershynin 

Wersję polską opracował SpiritoLibero